Login to your account

Login *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz swoje konto

Pola oznaczone * są obowiązkowe..
Imię i nazwisko *
Login *
Hasło *
Powtórz hasło *
Email *
Powtórz email *
Antyspam *

    Ambona młodych

    To miejsce czeka na Ciebie! Zarejestruj się i bądź prawdziwym redaktorem :-)
    Stwórz swój profil i umieszczaj na nim artykuły w czterech kategoriach: Oto Ja; Kościół; Świat; Rodzina.
    Podziel się swoim zdaniem z innymi!

    Papież uśmiechu

    ikonadowzrastania

    W historii zapisał się jako skromny i radosny papież, chociaż jego pontyfikat trwał zaledwie miesiąc. Kim był Jan Paweł I?

    O swoim poprzedniku Jan Paweł II powiedział: „Jego uśmiechnięte oblicze, pełne ufności i otwartości spojrzenie podbiły serca rzymian i wiernych na całym świecie (...). Był on przede wszystkim nauczycielem wiary, troszczącym się o przystosowanie jej nauk do wrażliwości ludzi oraz świadczącym o ufności Bogu, która przenikała go głęboko. Dlatego też jego pokora i optymizm pozostaną dla nas orędziem nadziei".

    Papież z klasy robotniczej

    Albino Lucani urodził się 17 października 1912 roku w Forno di Canale w północnych Włoszech. Pochodził z wielodzietnej ubogiej rodziny robotniczej. Jego ojciec był zagorzałym socjalistą i antyklerykałem. Młody Albino pozostawał jednak pod większym wpływem swojej głęboko wierzącej matki. Duże oddziaływanie miał na niego także miejscowy proboszcz – ks. Filippo Carli. To zapewne dzięki tym dwóm autorytetom chłopak zdecydował się wstąpić do seminarium. Wielkim zdziwieniem dla przyszłego papieża była zgoda ojca na taką decyzję.

    Ksiądz Lucani

    W wieku jedenastu lat Albino rozpoczął naukę w Niższym Seminarium Duchownym w Feltre, a następnie kontynuował naukę w Wyższym Seminarium Duchownym w Belluno. Mając niespełna 23 lata przyszły papież przyjął święcenia kapłańskie i został skierowany do posługi w swojej dawnej parafii. Po dwóch latach wrócił do Belluno, gdzie został powołany na stanowisko wicerektora seminarium. Tam wykładał teologię dogmatyczną, prawo kanoniczne oraz historię sztuki. Mając 34 lata uzyskał stopień doktora z teologii dogmatycznej na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. W 1954 roku został powołany przez swojego biskupa na stanowisko wikariusza generalnego (duchowny, który przejmuje część obowiązków biskupa diecezjalnego). Po czterech latach został konsekrowany na biskupa przez papieża Jana XXIII, który chciał odmłodzić i poszerzyć episkopat. Lucani został skierowany do diecezji Vittorio Veneto.

    Skromny i uśmiechnięty

    Młody biskup zasłynął wśród diecezjan swoim umiłowaniem ubóstwa. Gdy przeprowadził się do swojej nowej diecezji nie zamieszkał, tak jak poprzednicy w luksusie, ale żył w skromnych warunkach, niemalże zakonnych. Chodził w połatanej sutannie, jako środka lokomocji najczęściej używał roweru. Często bez zapowiedzi odwiedzał ubogich, chorych i kalekich. Był bardzo otwartą i zawsze uśmiechniętą osobą – z wiernymi witał się jak z przyjaciółmi. Dzięki temu bezpośredniemu, pełnemu życzliwości stylowi życia został później nazwany papieżem uśmiechu.

    Papież czy dziennikarz?

    Ksiądz Albino Lucani był również znany ze swojego talentu i zamiłowania do pisarstwa. Jeszcze zanim został biskupem wydał swoją pierwszą książkę „Okruchy katechizmu", w której wyjaśniał w sposób nieskomplikowany i dostępny dla prostych ludzi trudne do zrozumienia dogmaty i złożone problemy teologiczne. Jedną z najbardziej znanych serii, którą stworzył, były listy do postaci historycznych i literackich – w każdym liście przyszły papież poruszał współczesne problemy. Pod koniec swojego życia miał stwierdzić, że jeśli nie byłby księdzem to z pewnością zostałby dziennikarzem.

    Nowa diecezja – skromność ta sama

    W 1969 roku papież Paweł VI mianował go patriarchą Wenecji (taki tytuł przysługuje arcybiskupowi tego miasta). Gdy się przeprowadzał, chciano mu podarować 1 mln lirów – biskup odrzucił tę propozycję i kazał przekazać pieniądze na cele charytatywne. Postąpił zgodnie ze słowami, które wypowiedział prawie dziesięć lat wcześniej na spotkaniu z księżmi: „Przybyłem tu z sumą mniejszą niż pięć lirów i chciałbym też odejść z sumą mniejszą niż pięć lirów". Potwierdził tym swoją skromność, a ze sobą zabrał praktycznie tylko ubrania i książki. Jako pasterz Wenecji angażował się w sprawy miasta, dbał szczególnie o ludzi biednych i chorych, wykluczonych przez społeczeństwo. Swoimi czynami zaskarbił sobie przychylność mieszkańców, zwłaszcza tych z niższych warstw społecznych, chociaż wcale o nią nie zabiegał.

    Papież z tłumu

    Po kilku latach został wiceprzewodniczącym episkopatu Włoch, a później kardynałem. 26 sierpnia 1978 roku został wybrany papieżem. Konklawe trwało zaledwie jeden dzień. Wybór padł na skromnego patriarchę Wenecji prawdopodobnie dlatego, że niczym się nie wyróżniał, oprócz swojej pokory – nie był ani przesadnie liberalny, ani konserwatywny, nie był związany z Kurią Rzymską, której niektórzy pracownicy częściej zajmują się polityką zamiast wiarą.

    Kontynuator reform soborowych

    Nowy papież, jako pierwszy w historii przyjął podwójne imię – Jan Paweł – potwierdził tym chęć kontynuacji wizji soborowych swoich poprzedników: Jana XXIII i Pawła VI. Podobnie jak oni zrezygnował z noszenia tiary papieskiej, nawet podczas inauguracji pontyfikatu. Nie chciał również używać sedia gestatoria (tron papieski i lektyka w jednym), chociaż kilka razy niechętnie na nim zasiadał.

    W czasie swojego pontyfikatu przyjął metropolitę leningradzkiego i nowogrodzkiego Nikodema (było to pierwsze od 500 lat spotkanie papieża z tak wysoko postawionym hierarchą prawosławnym), który w czasie audiencji zmarł na zawał serca. Papież nie zdążył wydać żadnej encykliki czy innego oficjalnego dokumentu, ponieważ 23 dni po spotkaniu podzielił los swojego gościa – znaleziono go rano martwego w łóżku z notatkami w ręku. Jan Paweł pełnił swój urząd 33 dni, oficjalnym powodem śmierci był także atak serca. Dziwny zbieg okoliczności, krótki pontyfikat oraz próba reformy Kurii Rzymskiej przyczyniły się do powstania wielu teorii spiskowych, które mocno zakorzeniły się w kulturze popularnej (m.in. w filmie Ojciec chrzestny III). Nigdy jednak nie potwierdzono udziału osób trzecich w śmierci papieża. Obecnie trwa jego proces beatyfikacyjny, który otworzył Jan Paweł II.



    Marek Halber

    Tekst pochodzi z numeru wakacyjnego "Wzrastania".

    https://gotow.pl/glowna/77-wzrastanie-lipiec-sierpien-2018.html?search_query=wzrastanie&results=10

    Oceń ten wpis:
    Doświadczyłam radości spotkania żywego Boga
    Nie ma świętości bez radości

    Related Posts

     

    Komentarze

    Brak komentarzy
    Already Registered? Login Here
    Gość
    poniedziałek, 17, grudzień 2018
    If you'd like to register, please fill in the username, password and name fields.