Login to your account

Login *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz swoje konto

Pola oznaczone * są obowiązkowe..
Imię i nazwisko *
Login *
Hasło *
Powtórz hasło *
Email *
Powtórz email *
Antyspam *

    Ambona młodych

    To miejsce czeka na Ciebie! Zarejestruj się i bądź prawdziwym redaktorem :-)
    Stwórz swój profil i umieszczaj na nim artykuły w czterech kategoriach: Oto Ja; Kościół; Świat; Rodzina.
    Podziel się swoim zdaniem z innymi!

    Rytm młodych serc

    MS

    Młodość to nie wiek. Młodość to radość.

    Papież Franciszek
    Marta i Dariusz Madejscy. Małżeństwem jesteśmy od ponad dziesięciu lat, a w Domowym Kościele od ponad siedmiu. Jako nastolatkowie należeliśmy do młodzieżowej gałęzi Ruchu Światło-Życie, gdzie byliśmy animatorami i często pełniliśmy posługę muzyczną na rekolekcjach i podczas spotkań oazowych w parafii. Darek z wykształcenia jest dyrygentem i muzykoterapeutą, prowadzi chór. Marta, nauczyciel języka angielskiego w częstochowskiej szkole muzycznej jest członkiem zespołu uwielbieniowego „77 Formacja z Mocą". Obydwoje zaangażowani są w powstający właśnie w Częstochowie Ośrodek Muzyki Liturgicznej.​

    Inspiracją do napisania piosenki „Młode serca" były dla nas słowa Ojca Świętego Franciszka, które skierował do młodzieży podczas Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Będąc uczestnikami tego wydarzenia wspominaliśmy własną młodość i zaangażowanie w ewangelizację i zdaliśmy sobie sprawę, że to spotkanie z Jezusem i ciągłe trwanie w relacji z Nim odnawia i odmładza nas, dodaje siły i energii, żeby ogłaszać Królestwo Boże, nieść innym miłość, pokój i radość. Nie chcemy odejść zasmuceni jak bogaty młodzieniec z ewangelicznej przypowieści, któremu, choć wszystko miał i wypełniał przykazania, czegoś w życiu brakowało. Chcemy, żeby nasze życie miało smak, i żeby nasze serce pozostało świeże i czułe na Boże natchnienia, niezależnie od tego w jakim jesteśmy wieku

    MŁODOŚĆ NIE MA WIEKU

    Czy można być młodym w każdym wieku? Czujemy się młodzi, ale myśląc o piosence, nie chcieliśmy w niej nikogo pominąć. Czasem łatwo napisać o młodych, ale trudniej pisać o tych młodych, którzy mają już rodziny, dzieci, czasem czują się zmęczeni życiem, problemami i codziennością. Dlatego w słowach chcieliśmy zawrzeć uniwersalne podejście do młodości, niekoniecznie związanej z wiekiem, pokazać młodość, którą daje Bóg, młodość serca. Piosenka mówi o nas, o tych, którzy z metryki nie są już pierwszej młodości, ale chcą ją wciąż odkrywać. Temat roku - Młodzi w Kościele - od razu skojarzył się nam ze Światowymi Dniami Młodzieży w Krakowie i z papieżem Franciszkiem. Chcieliśmy w piosence zawrzeć to, co do nas przemówiło podczas ŚDM i to, co wynika z naszego doświadczenia bycia animatorami. Chcieliśmy pokazać ewangelicznego bogatego młodzieńca, młodą osobę, która szuka czegoś w swoim życiu, a która już dużo ma, podobnie jak dzisiejsza młodzież. Współczesnym młodym ludziom tak naprawdę niewiele w życiu brakuje. Ale wątpliwości jak żyć, wciąż są te same. Pytania zawsze się pojawiają i chcieliśmy podpowiedzieć, gdzie tych odpowiedzi szukać. A starszym dodać otuchy, że nigdy nie jest za późno, żeby być i działać.


    W SŁUŻBIE MŁODOŚCI

    W młodym wieku okazje do działania zdarzają się same. Na hasło: „trzeba pomóc" nikt się nie zastanawiał nad czasem, zmęczeniem - po prostu się szło. Z wiekiem swoje działania się racjonalizuje: tu może nie trzeba, tu może nie warto, a co z tego będę mieć, dochodzą też nowe obowiązki. Nasuwają się pytania: Czy to, co robię jest ważne? Czy to komuś jest potrzebne? Choćby to, że np. napiszę piosenkę, że gdzieś pójdę i zaśpiewam. Wydaje mi się, że kiedy spotyka się Jezusa, kiedy się jest z Nim w relacji, to On nas przemienia. On sprawia, że chcemy działać, sprawia, że to wszystko się dzieje. Same w sobie te działania mogą zmęczyć: aktywność, granie koncertów, warsztaty, posługa też. Gdyby się skupić tylko na działaniu, odkryjemy, że to może prowadzić do frustracji, po ludzku będzie męczące. I kolejne pytania: dlaczego ja mam to robić? Gdzie są inni? Ale kiedy odkrywam osobiście, że jest to dar, coś, co mnie trzyma w jedności z Bogiem oraz pomaga innym nawiązać relację z Bogiem, inaczej przeżywam taką czy inną posługę.


    RYTM MŁODYCH SERC

    Pragnienie stworzenia piosenki pojawiło się wcześnie, ale nie było konkretów, wiedzieliśmy tylko, że chcemy ją oprzeć na tekstach Ojca Świętego skierowanych do młodych podczas ŚDM. Czytaliśmy przemówienia, słuchaliśmy homilii. Powstawanie piosenki splotło się z moją chorobą. Wątek ten nie jest w tej historii bez znaczenia bo pierwsza inspiracja przyszła do mnie, kiedy czekałem na szpitalnym korytarzu na badania. Trochę z nudów  przeglądałem po raz kolejny teksty Franciszka i nagle pojawiły się melodia i słowa. Szybko nagrałem je na dyktafon, żeby nie uciekły. Miałem poczucie, że to coś więcej niż tylko nasz projekt. To wrażenie miałem później wielokrotnie, bardzo często przynosiło ono ulgę w zmaganiach z chorobą.

    Piosenka powstawała dość długo. Przyszedł grudzień, wtedy dowiedzieliśmy się o chorobie. Mówiliśmy sobie: może za rok znów spróbujemy, zaczniemy wcześniej, teraz odpuszczamy. Ale nie dawało nam to spokoju. Czułem, że Pan Bóg się upomina, przypominał mi się fragment Pisma: bądźcie wierni w małych rzeczach. Wróciliśmy więc do pracy nad piosenką, pisaliśmy do ostatniej chwili. Materiały wysłaliśmy w ostatnim dniu zgłoszeń. Nastąpił czas oczekiwania, aż wreszcie dostaliśmy telefon z Centralnej Diakonii Muzycznej: macie Piosenkę Roku! To była - i jest - dla nas ogromna radość, satysfakcja i duma. Tym bardziej, że konkurencja była duża - z całej Polski zgłoszono około 30 piosenek. Nasz utwór zajął pierwsze miejsce ex aequo z inną piosenką zatytułowaną... "Młode serca"! Jednak Diakonia Jedności zdecydowała, że Piosenką Roku zostanie ta nasza.

    Kiedy się o tym dowiedzieliśmy poprosiliśmy o pomoc w aranżacji ks. Tomka Turczyna, z którym przyjaźnimy się od czasów oazy. Ks. Tomek ma niesamowity zmysł aranżacyjny, sam jest autorem wielu piosenek. Jest instrumentalistą, pracuje z młodymi, a więc wie, co do nich przemawia. Chciał, by nagranie było w rytmie bicia serca. Później doszła ogromna praca przy nagraniu. Michał Trąbski podjął się nie tylko miksu i masteringu, ale zaprosił do nagrania wspaniałych muzyków. Nasi przyjaciele nagrali chór. Profesjonalizm i pasja wszystkich tych ludzi sprawiły, że piosenka brzmi wspaniale. Nie marzyliśmy nawet, że będzie miała taką wspaniałą oprawę. To kolejny znak, że to nie jest tylko nasza piosenka, od początku Duch Święty nad nią czuwał.


    Oceń ten wpis:
    Dołącz do ogólnoświatowej dyskusji przed Synodem
    Coś dziwnego wydarzyło się z definicją miłości.
     

    Komentarze

    Brak komentarzy
    Already Registered? Login Here
    Gość
    niedziela, 27, maj 2018
    If you'd like to register, please fill in the username, password and name fields.