Login to your account

Login *
Hasło *
Zapamiętaj mnie

Stwórz swoje konto

Pola oznaczone * są obowiązkowe..
Imię i nazwisko *
Login *
Hasło *
Powtórz hasło *
Email *
Powtórz email *
Antyspam *

    Ambona młodych

    To miejsce czeka na Ciebie! Zarejestruj się i bądź prawdziwym redaktorem :-)
    Stwórz swój profil i umieszczaj na nim artykuły w czterech kategoriach: Oto Ja; Kościół; Świat; Rodzina.
    Podziel się swoim zdaniem z innymi!

    W Jej ramionach znajdziesz spokój i uchronisz się od zła ! Czas peregrynacji.

    W Jej ramionach znajdziesz spokój i uchronisz się od zła ! Czas peregrynacji.
    Słowo peregrynacja kojarzyło mi się jedynie z peregrynacją symboli Światowych Dni Młodzieży, którą mieliśmy okazję przeżyć jakiś czas temu… ale do czasu. W Wielkim Poście podczas rozmowy z jednym z księży z mojej diecezji dowiedziałam się, że właśnie trwa peregrynacja kopii Cudownego Obrazu.

    Może wcześniej „obiło mi się o uszy", że jest coś takiego, ale nie zagłębiałam się w ten temat. Jednak im bliżej peregrynacji w moim dekanacie, to coraz więcej się o niej mówiło. Przygotowania w parafii, rekolekcje przed, kolejki do spowiedzi - po ludzku kompletnie tego nie rozumiałam - jaki jest tego sens? Bardzo się buntowałam przeciwko temu, co nieznane. Obraz przyjeżdżający i odjeżdżający do kolejnych parafii - takie miałam wyobrażenie i kompletnie ,,nie czułam"; ,,nie widziałam" tego, co miało się wydarzyć. Zaczęły się próby scholi - oczywiście chciałam się wycofać i wyjechać gdzieś na czas peregrynacji poza Warszawę, ale zostałam i do tej pory nie żałuję! :) Dzięki opisywanemu okresowi w mojej parafii, jak i w diecezji zaczęłam dostrzegać, że nie muszę wszystkiego rozumieć, a Boża łaska się rozlewała. To był piękny czas wypełniony Bożą łaską, Bożą Miłością, nigdy nie widziałam tylu ludzi w kościele a przychodzili rodzinami - nieważne, czy była noc, czy dzień - trwali oni na modlitwie. Nigdy w swojej parafii nie doświadczyłam takiej wspólnoty modlitewnej. Parę dni po nawiedzeniu kopii Cudownego Obrazu miałam stresujące zaliczenie na studiach - towarzyszył mi wtedy ogromny niepokój. Wiedziałam, że w jednej z sąsiednich parafii odbywa się peregrynacja. Kiedy dotarłam w to miejsce tuż przed zaliczeniem, ogarnął mnie pokój. Później okazało się, że wykładowca nie dość, że był bardzo miły, to bez problemu udało się zdać egzamin. Od czasu zakończenia peregrynacji w mojej diecezji minęło już ponad miesiąc. Te szczególne wydarzenie nauczyło mnie przede wszystkim ciszy i ufności, nauczyło też  trwania i czuwania, bycia serce w serce przy kochanej Mamie .


    Oceń ten wpis:
    Krzyż w życiu
    Wakacje wczoraj i dziś
     

    Komentarze

    Brak komentarzy
    Already Registered? Login Here
    Gość
    poniedziałek, 17, grudzień 2018
    If you'd like to register, please fill in the username, password and name fields.